Nigdy nie wyrzucę tej torebki

Nigdy nie wyrzucę tej torebki

Facet trzyma takie rzeczy w garażu, kobieta w szafie. Pewnie czasem też bywa na odwrót. Ciężko jednak trzymać swoje modne torebki w garażu. Chodzi o rzeczy o wartości sentymentalnej, których nie chcemy się pozbyć, choćby nie wiem co. To co, że mają dwadzieścia lat. To co, że już dawno w nich nie chodzę, że mam w garażu i piwnicy pięć takich samych lamp kolejowych. Ta jest jedyna i musi ze mną zostać (i zająć całą półkę w garażowej szafie). Tak, tamte też są jedyne i się ich nie pozbędę. Ani tego fioletowego krawata po dziadku, ani tych wytartych spodni sztruksowych z gimnazjum.

Czasem mogą się przydać!

Ale nadchodzi taki rok, taki miesiąc, taki dzień, a w końcu godzina, gdy otwieramy szafę lub garaż i doznajemy niesamowitego uczucia radości, że ta rzecz wciąż jest z nami, że jednak jej nie wyrzuciliśmy dwa lata temu, podczas remontu. Wyjmujemy ją, głaszczemy, przytulamy, przymierzamy. Torebka okazuje się największym krzykiem mody tej wiosny, a krawat niezastąpiony w noworocznej kreacji. W dodatku jesteśmy oryginalni. Nikt nie ma takiej torebki, ani takiego krawata, a nie jest to łatwe w świecie, gdzie w połowie sklepów można znaleźć takie same produkty, tylko z inną metką.

Moda zatacza koło

Ponieważ moda z reguły zatacza koło, jeśli mamy miejsce, trzymamy nasze perełki, do których mamy sentyment, chodź chwilowo stają się niemodne. Co prawda będzie to coraz trudniejsze, ze względu na jakość ubrań i innych rzeczy, która drastycznie spadła w ostatnich latach. To, w czym chodziły nasze matki i babki, potrafiło przetrwać w szafach wiele lat. Dziś, nie jesteśmy pewni czy kupujemy bluzkę na jeden sezon, czy na miesiąc. Czasem jednak udaje znaleźć się coś, co potrafi przetrwać festiwal muzyczny, zabawę z dziećmi sąsiadki i wyjazd w góry rok po roku.

Są także ubrania, które nosił najpierw najstarszy w rodzinie, potem jego młodszy brat i na końcu, po dwóch latach, mały kuzyn. Zazwyczaj w takie rzeczy trzeba zainwestować lub na pomoc przychodzą ciucholandy, które w ostatnich latach wróciły do łask. Najlepiej znaleźć sobie jeden lub dwa, które dobrze poznamy i w odpowiednich dniach i godzinach będziemy myszkować w poszukiwaniu perełek. To nie jest wcale takie trudne, a nasz portfel na pewno się ucieszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *